
Kundel ucieka z sierocińca, wraca do matki. Jest jednak niechcianym dzieckiem. Młoda, atrakcyjna i nieodpowiedzialna matka nie chce dziecka. Chłopiec zamieszkuje na starej barce. Dni spędza na zbieraniu złomu, poszukiwaniach jedzenia i chronieniu się przed bandą miejscowych chłopców. Wieczorami rozmawia o życiu z zakompleksioną dziewczynką z “dobrego domu”.
“Jestem” to smutny film o obojętności i poszukiwaniu własnego miejsca w świecie. Poszukiwania nie zawsze zakończonego sukcesem.
My natomiast cieszymy się z sukcesu, jakim niewątpliwie była wizyta pani Doroty Kędzierawskiej, autorki scenariusza i reżyserii filmu “Jestem”. Rozmowę, jaka się wywiązała, można podzielić na kilka części. Najpierw dowiedzieliśmy się skąd wziął się pomysł na film. Historia prawdziwego chłopca spleciona z wyobraźnią pani Doroty, osoby niezwykle wrażliwej na niesprawiedliwość świata. Pani Dorota przyznała nam się również do fascynacji zagłębiami biedy, zniszczonymi dzielnicami, miejscami dokładnie takimi, jakie są scenerią filmu “Jestem”. Pojawiło się też wiele pytań dotyczących kwestii technicznych – pisania scenariusza, znajdowania plenerów i, w szczególności, zdjęć. Malownicze obrazy, których autorem jest Artur Reinhart, wprowadzają widza w bajkową aurę jesieni pełnej ciepłych barw. Dorota Kędzierzawska potwierdziła to, co świetnie widać na ekranie. Ona i operator musieli rozumieć się bez słów. Pani reżyser przybliżyła nam też okoliczności powstawania muzyki autorstwa znakomitego twórcy – Michaela Nymana.
Bardzo ciekawy okazał się wątek młodych aktorów, odtwórców ról Kundla i Kuleczki. Kundla zagrać miał początkowo inny chłopiec, ale podczas gdy przygotowywano produkcję, zdążył urosnąć na tyle, że nie pasował już do roli. Piotrka Jagielskiego znaleziono w ostatniej chwili. Ani on, ani Agnieszka Nagórzycka (filmowa Kuleczka) nie wiedzieli do końca o czym jest film, w którym grają. Scenariusz poznawali we fragmentach. Pani Kędzierzawska opowiadała o ich reakcjach na planie, o odpowiedzialności młodych aktorów, o ich zaangażowaniu w proces twórczy. Dzieci są inne niż dorośli aktorzy. Często to, co oglądamy na ekranie nie jest grą, ale rzeczywistą reakcją wywołaną na potrzeby ujęcia. Tak też było w przypadku filmu “Jestem”.
Pani Dorota przyznała się nam, że najmniej męczącym etapem tworzenia filmu jest dla niej pisanie scenariusza. Poznaliśmy też jej filmowe plany na najbliższą przyszłość. Z niecierpliwością czekamy na kolejne produkcje.
Z jeszcze większą, na kolejnych gości w naszym DKF’ie.

