W trzewiach Otesanka

by dessa on 28 lut 2006

in Relacje z projekcji

Otik

Tak, właśnie w trzewiach Otesanka znaleźliśmy się dziś w czasie projekcji filmu “Otik”. Owszem, wiedzieliśmy, że film opowiada o pniaku, który ożył, dzięki ogromowi miłości jego ‘matki’. Ale dawka surrealizmu i abstrakcji, jaką nam zaserwowano, zadziwiła chyba wszystkich.

Po projekcji grupka zaintrygowanych widzów została w naszej ulubionej Auli VII aby porozmawiać o filmie, Czechach i ich kulturze z dwójką ludzi z Czechami blisko związanych, znających ich historię i tradycje. Byli to członkowie redakcji pisma “Bohema” – Piotr Kępski wraz z żoną – rodowitą Czeszką. Rozmowa zaczęła się od podstawowego pytania. Jaką rolę odgrywa Otesanek w kulturze czeskiej? Otóż jest to bajka. Nie znajduje się może na pierwszym miejscu poczytności, ale jest na tyle popularna, że zna ją każde czeskie dziecko. Bajka ta okazała się bardzo obfitym źródłem inspiracji dla reżysera, Jana Svankmajera. Znaleźliśmy różne strony filmu Czecha. Rola kobiet w rodzinie i społeczeństwie, bezwolność mężczyzn, studium choroby psychicznej, a także zabawa konwencją i formą – wszystko to mieści się w tym obrazie. Trudno też jednoznacznie określić głównego bohatera filmu. Nie jest nim raczej tytułowy Otik. Jego myśli, emocje, wreszcie pochodzenie stoją pod wielkim znakiem zapytania. Czy więc protagonistką jest matka rozpaczliwie pragnąca dziecka? Jej mąż, ojciec rozdarty między rojeniami małżonki a wizją rozumu? A może mała dziewczynka, wszędobylska pannica ciągle marząca o przyjacielu?

Uczestnicy rozmowy nie ograniczyli się jednak do filmu “Otik”. Poruszonych zostało wiele innych, ciekawych tematów. Nie mogliśmy przecież zmarnować okazji jaką było usłyszenie o Czechach z ust osób naprawdę w tej dziedzinie kompetentnych. Historia dawna i najnowsza, bohaterzy narodowi, literatura, muzyka i film, martyrologia obydwu krajów, cechy narodowe – szkoda, że czas naglił. Jednak nawet tych kilkadziesiąt minut pozwoliło nam zbliżyć się trochę do rozumienia różnic między Czechami a Polską. Ku naszemu zdziwieniu jednak, okazało się, że jedną rzecz mamy wspólną. Otóż Czesi uznają język Polski za równie zabawny, jak Polacy Czeski.

Zapraszamy do czytania Bohemy a także na kolejne seanse w Overgroundzie.

dessa

Autorem wpisu jest dessa

To ja, Agnieszka Wąsowska, w internecie często występuję jako dessa. Miłośniczka kina, kultury i sztuki. Wieloletnia działaczka DKF Overground, członkini Polskiej Rady Dyskusyjnych Klubów Filmowych, studentka SGH.

{ 1 comment… read it below or add one }

wasazanka 2 paź 2008 o 16:02

To jest jeden z tych dekaefowych filmow, ktore najbardziej zapadly mi w pamiec!

Leave a Comment

Previous post: Jestem

Next post: Matka na Dzień Matki