Co by było gdyby James Bond był komedią?

by Maciek Swoboda on 21 lis 2008

in Rozważania

Casino Royale 1967

Czy potraficie sobie wyobrazić, żeby film o najlepszym tajnym agencie w historii kina nie był filmem sensacyjnym zapierającym dech w piersiach wielkimi spiskami, scenami walki i wybuchowymi gadżetami, ale komedią z brytyjskim poczuciem humoru? Czy potraficie sobie wyobrazić, że w Jamesie Bondzie grają największy neurotyk naszych czasów Woody Allen, aktorzy, którzy zasłynęli rolami w świetnej komedii detektywistycznej Różowa Pantera – Peter Sellers i David Niven, a w postać głównego wroga wciela się Orson Welles?

Jeśli nie potraficie sobie tego wyobrazić to mam dla Was dobrą wiadomość: nie musicie sobie tego wyobrażać, bo taki film powstał! Casino Royale, bo o nim mowa, to film z 1967 roku, który jest jedną z kilku nieoficjalnych ekranizacji powieści Iana Fleminga. Przy filmie, którego scenariusz napisało 10 osób, między innymi Woody Allen i Peter Sellers, pracowało pięciu reżyserów. Całość sprawia wrażenie dość niespójnej historii wymyślonej przez znajomych podczas mocnej libacji alkoholowej.

Mamy tutaj dwa główne wątki: jeden znany z nowego Casino Royale z 2006 roku z Danielem Craigiem w roli Bonda, w której musi wygrać grę w bakarata z błyskotliwym przestępcą Le Chifrem (granym przez Orsona Wellesa) i drugi, w którym musi udaremnić plan przejęcia kontroli nad Światem przez doktora Noah (granego przez Woodyego Allena). Zanim do tego dochodzi James Bond musi wrócić z emerytury, zmierzyć się z klanem tajnych agentek wroga i objąć stanowisko szefa MI6 po tragicznej śmierci M. Pierwszą z jego decyzji jest nadanie każdemu agentowi i agentce imienia James Bond, aby trudniej było wyśledzić tego właściwego…

Dystrybutor filmu zachwala: Zaskakująca fabuła, pokrętna intryga, wręcz surrealistyczne problemy i gwiazdorska obsada, która mogłaby rozświetlić niemalże całą galaktykę, sprawiają, że Casino Royale to najczystszego sortu bondowski pastisz. Każdy filmożerca i fan Jamesa Bonda zdecydowanie powinien film obejrzeć, ale czy spodoba się on szerszej publice?

Maciek Swoboda

Autorem wpisu jest Maciek Swoboda

Jestem pasjonatem Internetu, dobrego kina i książek. W Overgroundzie robiłem wszystko od wożenia filmów i rozwieszania plakatów po szefowanie. Teraz, na emeryturze, czasami piszę tego bloga.

Leave a Comment

Previous post: Niedźwiadek a kwestia szufladek

Next post: Podetnij sobie żyły i przeżyj miłość swojego… życia