Duch DKFu powrócił w kalamburach

by Maciek Swoboda on 20 lut 2009

in Nasze sprawki

Wczoraj DKF spotkał się, żeby ustalić repertuar oraz strategię na nadchodzący semestr. Repertuar ustalaliśmy z lekkim drżeniem serca ponieważ dzień wcześniej okazało się, że być może nie będziemy mieli gdzie wyświetlać filmów (dzisiaj okazało się, że aula VII jednak należy do nas). A jak już ustaliliśmy repertuar (swoją drogą zagramy całkiem dobre filmy) nasza szefowa zarządziła, że idziemy do niej pić śliwowicę Sitara. A jak spotyka się DKF i pije to zawsze bawi się w kalambury. Tak było i tym razem.

Kalambury

Jak było? Oto niektóre wypowiedzi, które pojawiły się dzisiaj na naszej liście dyskusyjnej:

dessa

Dziękuję wszystkim za wczorajsze spotkanie.:)
Od dawna nie czułam tak intensywnego ‘ducha DKFu’! Czułam go nawet przez sen;)

Szefowa

Bardzo dziekuje WSZYSTKIM ktorzy przyszli, mam nadzieje ze uda nam sie takie spotkania organizowac czesciej, prawda Waso?

Jacek

A propos Madagaskaru 2, dessa, to był twój pomysł? Jeśli tak to gratuluję i przyznaję nagrodę za najcięższą zagadkę ;-)

Żelazny

Z tym „Sanatorium pod klepsydrą” to musiałem odreagować pokazywanie „Madagaskaru” ;P. I przyłączam się do chóralnych śpiewów na cześć wczorajszej imprezy.

Waso

mnie tez sie super podobało i bardzo sie ciesze, ze MOJA zagadka (madagaskar 2) zostala uhonorowana tytułem najtrudniejszej na całych kalamburach.

* Obrazek pochodzi ze strony paski.org.

Maciek Swoboda

Autorem wpisu jest Maciek Swoboda

Jestem pasjonatem Internetu, dobrego kina i książek. W Overgroundzie robiłem wszystko od wożenia filmów i rozwieszania plakatów po szefowanie. Teraz, na emeryturze, czasami piszę tego bloga.

Leave a Comment

Previous post:

Next post: