Strasznie szczęśliwi

by dessa on 3 kwi 2009

in Recenzje

strasznieszczesliwi
Niedawno widzowie DKF Overground mieli okazję zdobycia zaproszeń na przedpremierowy pokaz filmu Strasznie Szczęśliwi, który właśnie wchodzi na ekrany naszych kin. Sam DKF również był reprezentowany na pokazie. Co ciekawe – dawno nie było między nami takich sprzeczności opinii po obejrzeniu filmu!

Strasznie szczęśliwi to film duński. Nietrudno wyczuć skandynawski klimat, który tak lubię. A jednak jest to film nietypowy. Wpisuje się w większy trend – pokazywania, że prowincja wcale nie jest idealnym miejscem prostego i radosnego życia. Mimo to twórcy zdołali zachować oryginalność projektu. Jak? Kontrowersyjnie. Strasznie szczęśliwi to trochę dramat, trochę komedia, trochę thriller i trochę horror. Różne gatunki mieszają się ze sobą nie wiadomo dlaczego, robią to czasem znienacka, a zmianom konwencji towarzyszy zmiana muzyki i ujęć.

W mojej ocenie to największa siła filmu. Nie jest nią na pewno scenariusz, który wydaje się jakby niedokończony, a jednak przy tej zabawie formą całkowicie uzasadniony. Dla części widzów była to jednak znacząca wada. Niedoskonały scenariusz i forma, która nie bawi. Cóż, tym, których ona nie zabawiła mogę powiedzieć tylko, że przykro mi, że zmarnowali 90 minut.

Ja natomiast czasu nie zmarnowałam i choć z filmu niewiele wynika, bawiłam się świetnie. I polecam!

dessa

Autorem wpisu jest dessa

To ja, Agnieszka Wąsowska, w internecie często występuję jako dessa. Miłośniczka kina, kultury i sztuki. Wieloletnia działaczka DKF Overground, członkini Polskiej Rady Dyskusyjnych Klubów Filmowych, studentka SGH.

Leave a Comment

Previous post: Zapaśnik daje czadu!

Next post: Popiełuszko. Wolność jest w nas.