W sobotę Overgroundowa wycieczka wybrała się na Tulpan (nie Tulpana – jak się okazało Tulpan to imię żeńskie). Chciałam napisać o tym filmie sporo, ale znalazłam ciekawy tekst gdzie indziej. W myśl zasady niedublowania treści polecam tekst Marzyciel.
Od siebie napiszę, że dawno nie przeżyłam w kinie takich emocji. Zwykle podobne napięcie wytwarza się u mnie tylko [...]
{ 1 comment }

